<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803</id><updated>2011-08-01T19:01:03.156+02:00</updated><category term='CODN'/><category term='błękitny ocean'/><category term='zarządzanie czasem'/><category term='information overload'/><category term='Palikot'/><category term='czas'/><category term='zmiany'/><category term='dylemat innowatora'/><category term='Clayton Christensen'/><category term='stres'/><category term='reinventing project management'/><category term='motywacja'/><category term='zarządzanie informacją'/><category term='priorytety'/><category term='kapitał społeczny'/><category term='early adopters'/><category term='STO'/><category term='Everett Rogers'/><category term='Collegium Futurum'/><category term='sens'/><category term='Toffler'/><category term='zarządzanie zmianą'/><category term='Drucker'/><category term='Witold Kołodziejczyk'/><category term='innowacje'/><category term='innowatorzy'/><category term='dyfuzja innowacji'/><category term='adaptacja'/><category term='Słupsk'/><category term='ewangelizacja'/><category term='praca'/><category term='interes społeczny'/><category term='edukacja'/><category term='Obłój'/><category term='PR'/><category term='standard'/><category term='Geoffrey Moore'/><category term='produkt przełomowy'/><category term='administracja'/><category term='marketing'/><category term='strategia'/><category term='podejmowanie decyzji'/><category term='patologia'/><category term='to-do'/><category term='Covey'/><category term='produkt'/><title type='text'>Bartosz Kramek</title><subtitle type='html'>WHERE IS MY MIND</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-2333823559258409136</id><published>2009-12-17T18:52:00.003+01:00</published><updated>2009-12-17T20:50:25.544+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Witold Kołodziejczyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zmiany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='STO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zarządzanie zmianą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Collegium Futurum'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słupsk'/><title type='text'>Collegium Futurum - gdzie jesteśmy</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Początek tygodnia spędziłem w Słupsku w &lt;a href="http://www.slo1.slupsk.pl/"&gt;Zespole Szkół Społecznych STO &lt;/a&gt;(Społeczne Gimnazjum Językowo-Informatyczne i I Społeczne Liceum Ogólnokształcące im. Zjednoczonej Europy). W ramach szkoły, której zarządzanie przejął &lt;a href="http://edukacjaprzyszlosci.blogspot.com/"&gt;Witold Kołodziejczyk&lt;/a&gt;, będzie realizowany pilotaż projektu Szkoła Przyszłości pod dumną nazwą Collegium Futurum. Koncepcja projektu opiera się na zastąpieniu starego, nieprzystającego do współczesnych czasów modelu kształcenia, modelem szkoły nowoczesnej i otwartej, wykorzystującej zaanwansowane technologie &lt;b&gt;w sposób systemowy&lt;/b&gt; w codziennej pracy uczniów i nauczycieli.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Uczestniczyłem w spotkaniach z nauczycielami, rodzicami i uczniami (gimnazjaliści i licealiści). &lt;b&gt;Centralną i kluczową kwestią okazała się akceptacja i aprobata dla nadchodzącej zmiany&lt;/b&gt;. Jak do projektu Collegium Futurum odnosili się poszczególni interesariusze Szkoły?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Nauczyciele przybrali postawę wyczekującą&lt;/b&gt;. W trakcie spotkania (połączonego z wprowadzeniem do pracy na tablicach interaktywnych i multimedialnych zasobach edukacyjnych) zauważalne było aktywne słuchanie, wyrażające zainteresowanie prezentowanymi rozwiązaniami. Padały pytania o to, czy zasoby portalu &lt;a href="http://nauczyciel.pl/"&gt;Nauczyciel.pl&lt;/a&gt; (udostępniane przez firmę &lt;a href="http://www.ydp.com.pl/"&gt;Young Digital Planet&lt;/a&gt;) oprócz głónych przedmiotów wspierają naukę religii i informatyki, oraz jaki procent podstawy programowej zawierają. Charakterystyczne było też pytanie, kto zapłaci nauczycielom za godziny szkoleń po lekcjach. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Rodzice&lt;/b&gt; - co poniekąd zrozumiałe - &lt;b&gt;zaprezentowali największy opór wobec zmian w systemie nauczania&lt;/b&gt;. Zasadniczo ich wątpliwości nie dotyczyły samej koncepcji, ale miały charakter wykonawczy; pełne obawy o praktyczną realizację projektu. Przede wszystkim brakowało zrozumienia potrzeby przekształcenia, a właściwie rozszerzenia Szkoły o nowe elementy programowe, nowe treści, a przede wszystkim formy nauki. Rodzice wydawali się usatysfakcjonowani status quo. Nie bez powodu - słupska szkoła to: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;li&gt;otwartość i bezpośredniość, brak dystansu/separacji pomiędzy uczniami, nauczycielami, dyrekcją i rodzicami (widocznych często w szkołach publicznych)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;małe klasy: 5 do 15 osób&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wyrozumiali nauczyciele&amp;nbsp; &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;mocno zaangażowani w edukację dzieci rodzice&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;życzliwy personel administracyjny i dyrekcja &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;dobre kształcenie językowe&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;bardzo dobre wyniki egzaminów zewnętrznych &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Obawy rodziców dotyczyły możliwości i realności zapewnienia finansowania projektu, losów dzieci po zakończeniu edukacji w Szkole (brak kontynuacji modelu kształcenia na kolejnych etapach - w innych szkołach i uczelniach), a nawet domniemanego obniżenia poziomu nauczania (sic). Kwestionowano również wartość edukacyjną mulitmediów i blogów, padło pytanie o to, w jaki sposób te narzędzia mogą być pomocne w zdawaniu egzaminów zewnętrznych. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Także uczniowie, zarówno gimnazjaliści, jak i licealiści, wykazali dosyć umiarkowany entuzjazm. Znamienne były obawy o sceptycyzm rodziców i umiejętności nauczycieli w zakresie wykorzystywania nowych technologii w codziennej pracy.&lt;/b&gt; &lt;i&gt;To my będziemy uczyć nauczycieli?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Niektórzy gimnazjaliści podeszli do projektu dosyć przekornie, starając się udwodnić, że internet i ICT wcale nie są potrzebne do nauki. To właśnie z ich strony padła uwaga, że programy nauczania i tak są przeładowane. Pytano również, co będzie jeśli uczniowie okażą się w tym lepsi (bardziej biegli) od nauczycieli. Największą powagę, dojrzałość i zrozumienie spośród wszystkich grup, z którymi się spotykaliśmy, okazali uczniowie klas licealnych. Wśród nich zauważalna była największa chęć wykorzystania nowych propozycji do nauki w szkole.&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Spotkania w Słupsku były cennym doświadczeniem. Wyjechaliśmy z nich bogatsi o szereg obserwacji dotyczących wdrażania innowacji i skutecznego zarządzania zmianą. Wyzwania, które przed nami stoją to praca nad przekonującym i skutecznym uzasadnianiem celowości wprowadzanych zmian. Ma to prowadzić do ich lepszego zrozumienia, które obejmuje w szczególności:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;li&gt; diagnozę stanu obecnego&lt;/li&gt;
&lt;li&gt; perspektywy rozwoju - dokąd prowadzi status quo&lt;/li&gt;
&lt;li&gt; systemowy charakter nowego modelu edukacji&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;redefinicję roli nauczyciela&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Podstawowym uwarunkowaniem pozostaje jednak konkluzja, że zadaniem szkoły nie jest tylko przygotowanie uczniów do zdawania matur, ale także do przyszłej pracy i życia w społeczeństwie.&lt;/b&gt; Matura - w obliczu rosnącego stale wskaźnika scholaryzacji i inflacji akademickiej (coraz więcej ludzi z wyższym wykształceniem) sukcesu nie gwarantuje. Spada ranga formalnego wykształcenia, a niedostosowanie kwalifikacji absolwentów do potrzeb rynku pracy jest jednym z głównych czynników powodujących bezrobocie. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Stąd wyzwaniem dla szkoły naszych czasów jest reorientacja w kierunku kształcenia w sposób kompatybilny ze współczesnym światem gospodarki opartej na wiedzy i ekosystemem funkcjonowania biznesu. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-2333823559258409136?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/2333823559258409136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/12/collegium-futurum-pierwsze-refleksje.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/2333823559258409136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/2333823559258409136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/12/collegium-futurum-pierwsze-refleksje.html' title='Collegium Futurum - gdzie jesteśmy'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-5439879775837372250</id><published>2009-11-08T02:38:00.005+01:00</published><updated>2009-11-09T23:17:21.385+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='interes społeczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='motywacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='patologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sens'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapitał społeczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='administracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Mentalność niewolnika</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Mam ostatnio okazję poznawać od wewnątrz funkcjonowanie centralnej jednostki administracji rządowej afiliowanej przy jednym z ministerstw, powołanej do realizacji projektów systemowych z funduszy unijnych. To doświadczenie zwróciło moją uwagę na pewien charakterystyczny rys mentalności sporej grupy ludzi związanej z ich podejściem do wykonywanej pracy. I niestety, to mentalne schorzenie (o którym niżej) nie jest właściwe jedynie pracownikom instytucji publicznych.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe kształtowało się dotychczas zasadniczo w dwóch środowiskach: młodych, niezależnych, ambitnych ludzi aspirujących do stania się przedsiebiorcami tzw. pełną gębą (nazwijmy ich umownie &lt;i&gt;startupowcami&lt;/i&gt;) oraz działaczy organizacji pozarządowych, równie energicznych i kreatywnych, lecz nastawionych bardziej idealistycznie. Niedawne zderzenie ze światem osób pracujących w charakterze urzędników państwowych uświadomiło mi, że są ludzie, których podejście do wykonywanych obowiązków może być radykalnie odmienne. I jednocześnie uświadomiłem sobie, że to nie tylko sektor publiczny, ale znaczna część społeczeństwa pracuje według modelu, który mogę określić jako &lt;b&gt;niezbędne minimum&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Czym jest niebędne minimum? To wykonywanie swojej pracy nie w najlepszy możliwy sposób, ale praca ukierunkowana na rezultaty na najniższym akceptowalnym poziomie, pozwalającym uniknąć problemów.&lt;/b&gt; Po pierwsze działa tutaj motywacja negatywna - &lt;i&gt;unikanie problemów &lt;/i&gt;(ochrona własnych czterech liter). Zaangażowanie sprowadza się do fetyszyzacji samej obecności w miejscu pracy i nie odbiegania od ogólnie przyjętej normy. Na porządku dziennym jest postrzeganie pracy jako źródła pieniędzy, dla których robimy rzeczy, których tak naprawdę nienawidzimy, i których sensu nie rozumiemy. Praca zostaje sprowadzona w ten sposób do sprzedawania swojego czasu za pieniądze. Taka praca nie daje satysfakcji, jest pozbawiona poczucia sensu, a lojalność pracownika względem pracodawcy w zasadzie nie istnieje. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Osobiście nie lubię pracować dla pieniędzy. Miałem okazję się kilkakrotnie przekonać, że pieniądze nie są substytutem poczucia sensu tego, co robię, poczucia wartości dodanej generowanej klientom/beneficjentom, poczucia tworzenia pożytecznych rozwiązań, kształtowania rzeczywistości wokół siebie, poczucia możliwości zmianienia świata na lepsze. &lt;/b&gt;To wartości &lt;i&gt;zewnętrzne&lt;/i&gt;, czyli oddziaływanie jakie wywieramy poprzez pracę na otoczenie zewnętrzne.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Drugim ważnym aspektem są wartości &lt;i&gt;wewnętrzne&lt;/i&gt;, czyli związane z funkcjonowaniem wewnątrz struktury jaką jest nasze miejsce pracy. Do tych wartości możemy zaliczyć atmosferę w firmie, stopień rozwojowości projektów, pracę z osobami, których wiedza, umiejętności i postawy są dla nas cenne, są źródłem inspiracji, pozwalają na zachodzenie procesu uczenia się. I o ile każde niemal środowisko pracy tworzy więzi i integruje, stymuluje pewne zachowania społeczne, o tyle w warunkach daleko posuniętej formalizacji zarządzania, struktur biurokratycznych, organizacji pracy wokół działań nie generujących wartości, ale skupiających się na zapewnianiu zgodności (np. z normami prawnymi, zarządzeniami wewnętrznymi, proceurami instytucji kontrolnych), aspekt pierwszy - wartości zewnętrzne - realizowany jest w stopniu ułomnym. To czyni taką pracę męczącą i frustrującą.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Nie tylko formalizacja i biurokracja zabija sens, prowadząc do patologii, w której zaczynamy postrzegać nasze miejsce pracy jako rodzaj więzienia; prowadzi do tego również oderwanie od warunków rynkowych, brak dostrzegania powiązania własnej roli z uwarunkowaniami prowadzonego biznesu. &lt;/b&gt;Świadomość biznesowa jest zazwyczaj silna wśród właścicieli, zarządów i personelu zaangażowanego bezpośrednio w pracę z klientem. W innych obszarach (głównie administracyjnych, czyli nie-operacyjnych) klienta (szeroko rozumianego odbiorcę naszych usług) często postrzega się jako zło konieczne, źródło probelmów, a nie źrodło przychodów i żywiciela firmy. Natknąłem się ostatnio na statystyki, według których w korporacjach tylko ok. 5-10% pracowników jest zaangażowanych w kontakty z klientami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dysfunkcja to brak zrozumienia modelu biznesowego i niechęć do myślenia w skali makro, niechęć do postrzegania siebie jako elementu systemu, który współprzyczynia się do powodzenia całości i odnosi korzyści dzięki jego pomyślnemu rozwojowi. To myślenie w kategorii trybika w maszynie, przesiąkniętego defetyzmem, który swoją rolę uważa za mało znaczącą, a zastane warunki instytucjonalne za dane z góry raz na zawsze. Taka postawa generuje brak woli inicjowania zmian, wychodzenia przed szereg, wpływania na kierunek, w którym podążamy, brak myślenia innowacyjnego. To myślenie subiektywne i egoistyczne - w kategoriach postrzegania własnego, wąsko pojętego interesu, to myślenie w kategoriach, które najlepiej oddaje pytanie: &lt;i&gt;co ja z tego będę miał?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;I dla mnie ta nieumiejętność, czy raczej niechęć do myślenia strategicznego, przyjmowania innych punktów widzenia, poszerzania horyzontów poza krąg własnych korzyści/potencjalnych problemów jest poważnym problemem społecznym.&lt;/b&gt; Jeśli pracownicy będą myśleli tylko o własnej wypłacie, o tym jak najmniej się napracować i nie narazić szefowi, a dyrektorzy o tym, jak nie zwracać na siebie uwagi, żeby lepiej chronić własny stołek, to do niczego nie dojdziemy. Jak chcemy z takimi postawami zmieniać świat, wytyczać nowe paradygmaty, stawać się inspiracją dla innych? Jak bez kapitału zaufania społecznego chcemy mieć odwagę do innowacji? &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-5439879775837372250?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/5439879775837372250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/11/mentalnosc-niewolnika.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/5439879775837372250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/5439879775837372250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/11/mentalnosc-niewolnika.html' title='Mentalność niewolnika'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-7074592473118181709</id><published>2009-11-08T00:11:00.004+01:00</published><updated>2009-11-08T01:38:36.916+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zmiany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zarządzanie informacją'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zarządzanie czasem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Toffler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='information overload'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drucker'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adaptacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stres'/><title type='text'>Information overload</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kontynuuję&amp;nbsp;temat moich refleksji dot. zarządzania sobą w czasie. &lt;b&gt;Przyjmijmy,&amp;nbsp; że fundamentalnymi czynnikami konstytuującymi obecną rzeczywistość jest&amp;nbsp; zalew informacji, rosnące tempo życia i rosnąca ilość zmian.&lt;/b&gt;&lt;i&gt; Era turbulencji&lt;/i&gt; - jak pisze Peter Drucker. &lt;b&gt;Zalew informacji oznacza wzmożony wysiłek wkładany w procesy decyzyjne, ponieważ selekcja analizowanych danych obejmuje większą, coraz większą ich liczbę. &lt;/b&gt;Dlatego kluczowego znaczenia umięjętność zarządzania informacją. Jeśli natomiast żyjemy coraz szybciej, to na analizowanie mamy coraz mniej czasu. Jeśli naszą stałością jest zmiana - to musimy się nieustannie adaptować do nowych sytuacji, zawodów, rozwijać&amp;nbsp;w coraz to nowych obszarach. Jeśli posiadamy wbudowane w toku wychowania/edukacji dążenie do perfekcji, zaczynamy odczuwać dyskomfort, bo zanim staniemy się we własnym mniemaniu ekspertem w określonej dziedzienie, musimy przestawić się (często nieoczekiwanie) na funkcjonowanie w innej. &lt;b&gt;Te dwie rzeczy - brak czasu na dogłębną analizę i wyczerpujące zgłębianie tematów, którymi przychodzi nam się zajmować, powodują&amp;nbsp;uczucie swoistego dyskomfortu psychicznego. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Stały dopływ informacji to również ciągłe bomabardowanie komunikatami przychodzącymi coraz to nowymi kanałami, które udostępnia nam współczesna technologia.&lt;/b&gt; Internet zmienił postrzeganie i funkcjonowanie w czasoprzestrzeni sama, spowodował śmierć odległości. Ewolucja technologiczna idzie w kierunku przekazu natychmiastowego i coraz bardziej wielokanałowego, oddziaływującego coraz bardziej intensywnie, na wszelkie możliwe zmysły.&amp;nbsp; Blogi oddają pole mikroblogom, a telewizja bazująca na wcześniej zarejestrowanych nagraniach, czy też nagrania w formie on demand - przekazowi w czasie rzeczywistym. Świadome i celowe posługiwanie się informacją prowadzi z kolei do wykorzystywania różnego rodzaju technik wspomagających jej efektywny przekaz. Stąd wzrost popularności narzędzi takich jak NLP. Świadomość siły mediów i łatwy dostęp do narzędzi-do-nadawania pociągają za soba ich coraz większe wykorzystywanie w public relations i komunikacji marketingowej. &lt;b&gt;Dostajemy nie tylko coraz więcej informacji, ale także doświadczany ich coraz intensywniej oraz w coraz w większym stopniu stajemy się obiektami manipulacji rozumianej jako celowe odziaływanie mające na celu wykreowanie w nas zdefiniowanego postrzegania bądź zachowania.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Nastawienie na odbiór informacji powodują konieczność permamentnej koncentracji, a przynajmniej wymusza stałe utrzymywanie gotowości bojowej&lt;/b&gt;, zwłaszcza jeśli komunikaty przychodzące wiążą się z koniecznością podejmowania określonych reakcji, co gorsza - w określonym czasie. Jeśli te informacje przychodzą&amp;nbsp;do nas z różnych obszarów, jeśli realizujemy wiele projektów i zadań jednocześnie, jesteśmy zmuszeni do szybkiego przełączania się&amp;nbsp;pomiędzy nimi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zasada, zgodnie z którą jeśli mamy za dużo rzeczy na głowie i zaczynamy mieć&amp;nbsp;problemy z poświęcaniem im należytej uwagi, jeśli cierpi nasza efektywność, powinniśmy wziąć sobie na głowę dodatkowe zadania. Dlaczego? Bo to wymusza lepszą organizację pracy. Jednak jest oczywiste,&amp;nbsp;że ten proces ma swoje ograniczenie - nasz czas jest plastyczny w ograniczonym stopniu. &lt;b&gt;Funkcjonowanie na najwyższych obrotach jest możliwe, ale jeśli trwa zbyt długo prowadzi do zaburzeń psychofizjologicznych. Drugim wynikającym z niego zagrożeniem jest tzw. wypalenie. Zagrożeniem trzecim - które osobiście było dla mnie małym odkryciem - jest poczucie swoistego wybicia z rytmu, kiedy okresowo tempo napływu informacji spada, kiedy zamiast dwudziestu istotnych maili dziennie przychodzą jedynie dwa.&lt;/b&gt; To może rodzić poczucie wypadnięcia z obiegu, niepokój wywołany pytaniem, czy coś ważnego nie dzieje się&amp;nbsp;przypadkiem poza nami. To oznacza również spadek koncentracji i wymuszoną demobilizację, przez co czujemy się nieswojo. Nawyk pracy nastawionej na odbieranie i wysyłanie komunikatów powoduje poczucie braku zadań do wykonania, kiedy tylko nie mamy nic pilnego do zrobienia. Teoretycznie powinniśmy zająć się&amp;nbsp;wtedy przesuwanymi od dawna z braku czasu rzeczami koncepcyjnymi, rzeczami, które nie mają określonego precyzyjnie terminu realizacji, nie mają klauzuli asap, ale mają duże znaczenie. Jeśli jednak przywykliśmy do realizowania spraw z natychmiastową lub prawie natychmiastową&amp;nbsp;klauzulą wykonalności, to nie potrafimy się&amp;nbsp;łatwo przestawić&amp;nbsp;na inny tryb pracy. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Tym bardziej, że rzeczy ważne nie mają terminu.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Odczuwamy także dyskomfort psychiczny, bo tracimy wymówkę, powód do narzekania, że na nic nie mamy czasu. Wreszcie - możemy poczuć niepokój wywołany pytaniem, na ile jesteśmy tak zapracowani jak nam się wydaje i jak lubimy o tym mówić, a na ile jest to iluzja, którą sami tworzymy lub tylko okresy wzmożonej aktywności przeplatane momentami na zaczerpnięcie oddechu, refleksję, zastanowienie. Na ile efektywna jest nasza organizacja pracy? W jakim stopniu te momenty potrafimy wykorzystać? Dlaczego mamy wtedy wyrzuty sumienia, że jesteśmy, jeśli nie leniwi, to mniej zapracowani niż inni? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;rosnące tempo zmian oznacza kres specjazlizacji eksperckich na rzecz umiejętności błyskawicznego przystosowywania się do funkcjonowania w nowych obszarach&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; więcej informacji to dłuższe procesy decyzjne, na które czasu mamy coraz mniej&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;praca nastawiona na komunikację rozumianą w głównej mierze jako reagowanie na przychodzące różnymi kanałami komunikaty wymusza permanentną mobilizację i utrzymywanie komunikacyjnej gotowości bojowej&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;w warunkach okresowego spadku aktywności komunikacyjnej pojawiaja się&amp;nbsp;zagrożenie dyskomfortu psychicznego wywołanego demobilizacją, wybicie z rytmu, poczucie małego znaczenia wykonywanej pracy i pełnionej roli oraz natrętne pytanie: &lt;i&gt;hm, czym ja się teraz właściwie powienienem zająć? &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-7074592473118181709?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/7074592473118181709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/11/information-overload.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/7074592473118181709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/7074592473118181709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/11/information-overload.html' title='Information overload'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-7239503442201204548</id><published>2009-10-18T23:48:00.030+02:00</published><updated>2009-10-25T20:00:24.849+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='early adopters'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowatorzy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='standard'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podejmowanie decyzji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dyfuzja innowacji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Everett Rogers'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='produkt przełomowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Geoffrey Moore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reinventing project management'/><title type='text'>Dyfuzja innowacji</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Pojęcie &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Diffusions_of_innovations"&gt;dyfuzji innowacji&lt;/a&gt; (&lt;i&gt;Difussion of Innovations&lt;/i&gt;) wprowadził &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Everett_Rogers"&gt;Everett Rogers&lt;/a&gt; w 1962.&amp;nbsp; Rogers dokonał segmentacji klientów wg. wzorca (tempa) przyjmowania produktów: od innowatorów, wczesnych adaptujących (naśladowców), wczesnej większości, późnej większości i maruderów. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Każda grupa klientów ma swoją charakterystykę różniącą się poziomem otwartości na nowe rozwiązania, a co za tym idzie czasem ich absorpcji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0f/Diffusionofideas.PNG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0f/Diffusionofideas.PNG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pierwszą grupą klientów są &lt;b&gt;innowatorzy:&lt;/b&gt; entuzjaści technologii goniący za nowymi produktami w sposób agresywny, nawet przed uruchomieniem kampanii marketingowych. To niewielka, ale bardzo ważna grupa trendsetterów. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kolejne grupy to: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuIMsmTlYI/AAAAAAAAASU/ssJrPRANzMY/s1600-h/Picture+3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuIMsmTlYI/AAAAAAAAASU/ssJrPRANzMY/s400/Picture+3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
Jednym z badaczy eksplorujących koncepcję Rogersa był &lt;a href="http://www.dealingwithdarwin.com/aboutTheAuthor/bio.php"&gt;Geoffrey Moore&lt;/a&gt;. Moore w swojej słynnej publikacji &lt;i&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Crossing_the_Chasm"&gt;Crossing the Chasm&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;omówił luki i bariery, które trzeba pokonać, aby przejść od jednej grupy klientów do następnej. &lt;b&gt;Największa luka, nazywana przez niego "przepaścią" istnieje między wczesnymi naśladowcami (early adopters), a wczesną większością.&amp;nbsp; Kiedy firmom udaje się pokonać tę lukę, są już na drodze od produktu marginesowego do produktu głównego nurtu, do jego szerokiego rozwoju i zyskowności.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuLg8WUcHI/AAAAAAAAASk/8je08c4lRhc/s1600-h/Picture+4.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuLg8WUcHI/AAAAAAAAASk/8je08c4lRhc/s400/Picture+4.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuKrxxEShI/AAAAAAAAASc/7C5rJZTf68M/s1600-h/Picture+1.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuKrxxEShI/AAAAAAAAASc/7C5rJZTf68M/s400/Picture+1.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jak zauważają autorzy &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Reinventing Project Management: &lt;/i&gt;&lt;i style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuMB2UiRCI/AAAAAAAAASs/EbfhZX0_iGs/s1600-h/Picture+5.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuMB2UiRCI/AAAAAAAAASs/EbfhZX0_iGs/s400/Picture+5.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nowatorski produkt może stać się standardem, kiedy jego poziom innowacyjności zostanie zredukowany wraz z wzrostem poziomu dojrzałości i rozwojem rynku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jakie czynniki wpływają na decyzje klientów o przyjęciu bądź odrzuceniu innowacji?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pierwszą z nich jest &lt;b&gt;relatywna przewaga &lt;/b&gt;w stosunku do poprzednich rozwiązań znanych rynkowi. Kolejna to &lt;b&gt;kompatybilność &lt;/b&gt;rozumiana jako stopień, w jakim innowacja może być zaadoptowana do życia odbiorcy, użytkownika produktu. Bardzo dobrym przykładem kompatybilności jest zgodność z poprzednimi standardami - standard telefonii cyfrowej GSM umożliwiał komunikację nie tylko z innymi telefonami GSM, ale także z telefonami stacjonarnymi. Trzecim czynnikiem jest &lt;b&gt;łatwość korzystania &lt;/b&gt;z nowego rozwiązania&lt;b&gt;. &lt;/b&gt;Im produkt jest prostszy w użyciu, tym szybciej zacznie z niego korzystać jego odbiorca. Ostatnie dwa czynniki to &lt;b&gt;możliwość sprawdzenia, przetestowania innowacji przed dokonaniem adopcji &lt;/b&gt;oraz &lt;b&gt;widoczność&lt;/b&gt;, czyli stopień, w jakim korzystanie z innowacji jest widoczne dla innych. Ten czynnik ma bardzo duże znaczenie w rozchodzeniu się informacji o innowacji oraz wzbudzaniu zainteresowania i chęci posiadania danego produktu poprzez swego rodzaju pragnienie "dorównania" jej użytkownikom, co może być bardzo ważnym motywem zakupu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Proces podejmowania decyzji o adopcji/odrzuceniu innowacji sformułowany przez Moore'a składa się z następujących faz: &lt;b&gt;wiedzy&lt;/b&gt; (knowledge), &lt;b&gt;perswazji&lt;/b&gt; (persuasion), &lt;b&gt;decyzji&lt;/b&gt; (decision) (a. odrzucenie (rejection); b. akceptacja (acceptance)), &lt;b&gt;zastosowania &lt;/b&gt;(implementation) i &lt;b&gt;utwierdzenia&lt;/b&gt; (confirmation) w słuszności powziętej decyzji. Pierwotnie proces Moore'a był bardziej intuicyjny, w większym stopniu przypominając marketingowy model &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/AIDA_%28marketing%29"&gt;AIDA&lt;/a&gt;. W tym ujęciu jego fazy przedstawiały się następująco: &lt;b&gt;świadomość &lt;/b&gt;(awareness), &lt;b&gt;zainteresowani&lt;/b&gt;e (interest), &lt;b&gt;ocena&lt;/b&gt; (evaluation), &lt;b&gt;test&lt;/b&gt; (trial), &lt;b&gt;adopcja&lt;/b&gt; (adoption).&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-7239503442201204548?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/7239503442201204548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/dyfuzja-innowacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/7239503442201204548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/7239503442201204548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/dyfuzja-innowacji.html' title='Dyfuzja innowacji'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/StuIMsmTlYI/AAAAAAAAASU/ssJrPRANzMY/s72-c/Picture+3.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-2719152455876633579</id><published>2009-10-18T21:36:00.034+02:00</published><updated>2009-10-19T00:47:44.862+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Clayton Christensen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dylemat innowatora'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dyfuzja innowacji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='produkt przełomowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reinventing project management'/><title type='text'>Dylemat innowatora</title><content type='html'>&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Większość firm mających dobrze utrwalone praktyki słuchania swoich klientów, rzadko kiedy jest w stanie stworzyć warunki do inwestowania w technologie destrukcyjne, zanim nie będzie zbyt późno&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Aaron Shenhar, Dov Dvir &lt;a href="http://www.reinventingprojectmanagement.com/index.html"&gt;&lt;i&gt;Reinventing Project Management &lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Disruptive_technology"&gt;Dylemat innowatora&lt;/a&gt; to sytuacja, w której firmy zostają postawione przed wyborem, czy:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;li&gt; rozwijać nadal kolejne generacje swoich produktów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt; czy zaryzykować i alokować środki na inwestycje, badania i rozwój nad nowymi technologiami, nowymi produktami, które perspektywicznie mogą zastąpić stare, dobrze znane produkty o ukształtowanej pozycji rynkowej. &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Teoria &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Clayton_M._Christensen"&gt;Claytona Christensena&lt;/a&gt; opublikowana w 1997 r. przez Harvard Business School Press (&lt;i&gt;The Innovator's Dillema&lt;/i&gt;) dzieli technologie na podtrzymujące i destruktywne. &lt;b&gt;Technologie podtrzymujące ulepszają działania produktu, w obszarach, których klienci nauczyli się oczekiwać albo wymagać. Technologie destrukcyjne ulepszają produkt w sposób nieoczekiwany, zaskakujący dla rynku. Jako rozwiązania nowatorskie, eksperymentalne mogą początkowo oferować gorsze działanie niż istniejące technologie podtrzymujące, lecz ich działanie poprawia się znacznie szybciej niż oczekują klienci.&lt;/b&gt; Ponieważ początkowo mamy do czynienia ze znaczną różnicą jakościową i mniejszą efektywnością nowych technologii niż technologie istniejące wcześniej na rynku, technologie destrukcyjne początkowo są często ignorowane przez dużych graczy, z czasem natomiast znacznie przewyższają technologie podtrzymujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8e/Disruptivetechnology.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8e/Disruptivetechnology.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Technologie podtrzymujące są rozwijane jako projekty platformowe, tworzące kolejne generacje produktów, których kształt jest określany zgodnie z oczekiwaniami klientów na bazie szerokich badań rynkowych. &lt;b&gt;Technologie destrukcyjne są tworzone w ramach projektów przełomowych, charakteryzujących się znacznie wyższym współczynnnikiem ryzyka i niepewności&lt;/b&gt;. Są destrukcyjne, ponieważ kreują nowe standardy poprzez wypieranie poprzednich technologii. Przykładami tego typu innowacji jest np. fotografia cyfrowa (wypierająca fotografię chemiczną), telefonia (wypierająca telegrafię), czy broń palna (wypierająca łuki i kusze). Christensen w &lt;i&gt;Dylemacie innowatora&lt;/i&gt; ignorancją ze strony dużych firm tłumaczy upadek wielu standardów rynkowych i rozwój nowych, globalnych konkurentów, którzy często zajmują ich miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu przewidujące organizacje w portfolio swoich projektów powinny umieszczać pewną pulę projektów przełomowych, skoncentrowanych na rozwoju technologii rokujących powołaniem do życia nowych standardów rynkowych w przyszłości, konkurencyjnych wobec istniejących rozwiązań. Ma tutaj zastosowanie zasada mówiąca, że &lt;i&gt;lepsze jest wrogiem dobrego.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Innowacje destrukcyjne nie są tożsame z innowacjami rewolucyjnymi.&lt;/b&gt; Innowacje rewolucyjne mogą być zaliczane do innowacji podtrzymujących, ponieważ nie zawsze są destrukcyjne, co oznacza, że przy całym swoim potencjale innowacyjności nie wywierają znacznego wpływu na istniejące rynki i nie wypierają funkcjonującyh na nich dotychczas standardów. &lt;b&gt;Znaczenie ma szybkość rozpowszechniania się danej innowacji. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/Stt3hT-u5-I/AAAAAAAAASM/_hJIHevvLWs/s1600-h/Picture+3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/Stt3hT-u5-I/AAAAAAAAASM/_hJIHevvLWs/s320/Picture+3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/dyfuzja-innowacji.html"&gt;Dyfuzja innowacji&lt;/a&gt; to proces rozprzestrzeniania się innowacji na drodze nowego produktu od debiutu do zostania standardem rynkowym. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-2719152455876633579?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/2719152455876633579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/dylemat-innowatora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/2719152455876633579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/2719152455876633579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/dylemat-innowatora.html' title='Dylemat innowatora'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_p-lhE-uDF1Y/Stt3hT-u5-I/AAAAAAAAASM/_hJIHevvLWs/s72-c/Picture+3.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-5116595058109695712</id><published>2009-10-12T00:55:00.006+02:00</published><updated>2009-10-19T00:51:07.074+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Witold Kołodziejczyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Covey'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zarządzanie czasem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='to-do'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='priorytety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CODN'/><title type='text'>Zarządzanie sobą w czasie</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Jestem w trakcie lektury wydanej kilka lat temu książki autorstwa &lt;a href="http://edukacjaprzyszlosci.blogspot.com/"&gt;Witolda Kołodziejczyka&lt;/a&gt;, jednego z liderów zmian w polskiej edukacji, dążącego do ukształtowania nowego, jakościowo odmiennego modelu szkoły i paradygmatu nauczania. &lt;i&gt;Gra o szkołę &lt;/i&gt;przedstawia doświadczenia Autora w kierowaniu szkołami, do których wdrażał idee i systemy zarządzania udanie przejęte ze świata biznesu. Stąd nie dziwi czerpanie inpiracji od osób takich jak &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Stephen_Covey"&gt;S. Covey&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Tom_Peters"&gt;T. Peters&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Senge"&gt;P. Senge&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ken_Blanchard"&gt;K. Blanchard&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Autor jest specjalistą od Coveyowskiej koncepcji &lt;i&gt;zarządzania sobą w czasie. &lt;/i&gt;Ten prosty model zawiera w sobie ogromny potencjał zmian, każący pochylić się z zasatanowieniem na sprawami będącymi przedmiotem naszej codziennej troski i postawić sobie pytanie, w jakim stopniu zbliżają nas one do realizacji istotnych dla nas celów życiowych. Dla mnie osobiście sporym, zmuszającym do zastanowienia odkryciem była refleksja, że &lt;i&gt;&lt;b&gt;sprawy ważne nie mają terminu&lt;/b&gt;. &lt;/i&gt;I w tym miejscu chciałbym oddać głos ekspertowi:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Różnica między listą "do zrobienia", a tą z priorytetami polega na tym, że ta pierwsza jest listą zadań doraźnych, wykazem tego, co konieczne, żeby wszystko przebiegało sprawnie.&amp;nbsp; Jest w niej to,&amp;nbsp; co powinno się zrobić, aby utrzymać się na powierzchni. &lt;/b&gt;Sprawy wielkiej wagi rzadko trafiają na tę listę. Niczego to nie zmienia. Zaczynamy jedynie ustalać hierarchię zadań, które nie wynikają z naszego posłannictwa, ale jedynie ze spraw zawodowych.&amp;nbsp; Mamy wrażenie, że ustalamy kategorie ważności spraw A, B, C i kosz. Priorytety ustalane są według kryteriów pilności, okoliczności lub potrzeeb innych osób. Niekoniecznie są ważne z punktu widzenia całego naszego życia. Wyznaczając cele bez przystających do nich zasad nadrzędnych, możemy osiągnąć wiele, lecz nigdy nie przyniesie nam to&amp;nbsp; satysfakcji, ponieważ zaniedbamy to, co ma dla nas pierwszorzędne znaczenie. Tym samym tworząc listę codziennych zadań bez uwzględnienia naszych bieżących i perspektywicznych celow życiowych, włożymy w to dużo wysiłku, ale nie osiągniemy pożądanych efektów. &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&amp;nbsp;(...) &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Do jakiej kategorii zaliczają się czynności, które moglibyśmy wykonywać codziennie, lecz nie robimy tego, choć mogłoby to zmienić nasze życie? Czy już znamy odpowiedź? Najczęściej mieści się ona w kategorii IV [sprawy ważne i niepilne]. Dlaczego więc to, co ważne dla naszego życia, to, co może diametralnie odmienić nasze życie, jest na łasce tego, co nieważne i niekoniecznie istotne? Dlaczego nasze czynności codzienne tak rzadko należą do IV kategorii? &lt;b&gt;Uważamy, że nie są pilne, i błędnie sądzimy, że gdy uporamy się ze wszystkimi pilnymi sprawami, weźmiemy się do spraw naprawdę dla nas ważnych. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
Witold Kołodziejczyk, &lt;i&gt;Gra o szkołę &lt;/i&gt;CODN 2007 &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-5116595058109695712?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/5116595058109695712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/zarzadzanie-soba-w-czasie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/5116595058109695712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/5116595058109695712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/zarzadzanie-soba-w-czasie.html' title='Zarządzanie sobą w czasie'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8633214054345687803.post-4452181633714965826</id><published>2009-10-10T16:48:00.004+02:00</published><updated>2009-10-19T00:52:03.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ewangelizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='błękitny ocean'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='produkt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marketing'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='produkt przełomowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obłój'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strategia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reinventing project management'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PR'/><title type='text'>Produkt wyprzedza swój czas</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Strategie dedykowane produktom innowacyjnym muszą być nastawione na szybką penetrację, a następnie zdobycie i utrwalenie pozycji na rynku, często kosztem generowania zysków na zadowalającym udziałowców poziomie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Marketing nowości rynkowej czasami oznacza sprzedaż poniżej kosztów produkcji. Przyjęcie określonego modelu cen powinno mieć przede wszystkim na uwadze pokrycie kosztów bieżącej działalności operacyjnej, przy jednoczesnym umożliwieniu szybkiej ekspansji rynkowej. A szybka dynamika rozwoju oznacza, że cena nie może stanowić znaczącej bariery kosztowej z punktu widzenia potencjalnych odbiorców.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Innovation"&gt;Innowacyjność&lt;/a&gt; jest źródłem niepewności rynkowej.&lt;/b&gt; Określa w jakim stopniu produkt jest nowością dla rynku, klientów, potencjalnych użytkowników. Odpowiada na pytanie, w jakim zakresie nabywcy i użytkownicy znają dany rodzaj produktu, jego zalety i sposób użytkowania. Wreszcie, innowacyjność to odpowiedź, w jakim stopniu można zdefiniować wyniki i cel projektu. Innowacyjne projekty tworzą innowacyjne produkty. &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przyjmując produkt za przedmiot analizy z punktu widzenia innowacji pytamy:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;na ile można polegać na danych związanych z badaniem rynku? [market research]&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;jak dobrze można zdefiniować wymagania dotyczące produktu? [product requirements]&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ile trzeba czekać&amp;nbsp; do momentu zamrożenia wymagań dotyczących produktu?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;jakie techniki marketingowe i strategia analizy rynku powinny zostać zastosowane? [market analysis strategy]&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Innowacje dzielimy na przyrostowe i radykalne.&lt;/b&gt; Innowacje przyrostowe to budowanie na podstawie istniejacych rozwiązań, ich rozszerzanie i modyfikacja. Innowacje radykalne to odejście od znanych rynków, rozwiązań i technologii.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Innowacyjność jest kluczem do sukcesu we współczesnych realiach rynkowych. &lt;/b&gt;Innowacje techniczne, organizacyjne i marketingowe pozwalają na rozwój bez nacisku konkurencji i rozwiązywanie sprzeczności rynkowych, takich jak cena - jakość. &lt;/span&gt;Innowacje wprowadzamy po to, żeby tworzyć nowe rynki i dostarczać nowe wartości - inne od propozycji konkurencji. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;
&lt;b&gt;Zasadniczymi źródłami przewagi konkurencyjnej produktu mogą być: cena, jakość, innowacja&lt;/b&gt;. Przewaga cenowa pozwala sprzedawać &lt;i&gt;tańsze &lt;/i&gt;produkty, co - zwłaszcza na dłuższą metę - wymaga funkcjonowania opartego na niższych kosztach działalności. Przewaga jakościowa to sprzedawanie &lt;i&gt;lepszego&lt;/i&gt; produktu, co z kolei może się opierać na dostępie do bardziej zaawansowanej technologii. Przewaga wynikająca z innowacyjności to sprzedaż &lt;i&gt;nowego&lt;/i&gt; produktu, a co za tym idzie tworzenie nowych rynków i nowe reguły gry. Mianem zysku innowatora określamy nadzwyczajny efekt ekonomiczny, który jest możliwy do uzyskania tą drogą.&amp;nbsp; Sensem przedsiębiorstwa jest tworzenie i dostarczanie wartości dla klientów. Jego miarą jest zrealizowany zysk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Innowacja radykalna jest destrukcyjna dla umiejętności, praktyk, formy produktów i organizacji stosunków społecznych.&lt;/b&gt; Projekty przełomowe wprowadzają na rynek innowacje radykalne, czyli nowe produkty, koncepcje lub zastosowania, jakich dotąd nie widzieli klienci. Co to dla nich oznacza? Klienci nic nie wiedzą o nowym produkcie. Nie wiedzą jak go używać, dopóki go nie zobaczą i nie wypróbują. Dlatego badania marketingowe dotyczące abstrakcyjnego produktu będą nieefektywne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Definicja takiego produktu opiera się na przewidywaniach, intuicji, próbach i błędach.&lt;/b&gt; Zatem wymagania produktu muszą pozostać elastyczne aż do wprowadzenia produktu na rynki i otrzymania pierwszych opinii od klientów. Z tego względu szybkie tworzenie prototypów musi mieć prymat, bo jest ważniejsze niż intensywne badania rynkowe. Ostateczny kształt wymagań powinien powstać w ścisłej współpracy z przyszłymi klientami i użytkownikami. Nie można przeanalizować rynków, które nie istnieją. Klienci nie zawsze potrafią znaleźć rozwiązania, ale zazwyczaj potrafią zidentyfikować problemy. Konieczne jest również określenie z wyprzedzeniem pokładanych w produkcie oczekiwań; odpowiedź na pytanie, co będzie stanowiło sukces, a co porażkę produktu. [market research] [setting requirements] [establishing prototypes] [customer collaboration] [vision creating] [product success]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Produkty przełomowe wprowadzają producentów na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Blue_Ocean"&gt;&lt;i&gt;błękitny ocean&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Tworzą nowe rynki, a w tej sytuacji kluczowym celem strategii marketingowej będzie wykreowanie nowego zapotrzebowania u klientów. Z fundamentalnych funkcji marketingu: rozpoznawania, kształtowania i zaspokajania potrzeb i preferencji konsumentów, nacisk musi zostać położony na kształtowanie. &lt;br /&gt;
Produkty przełomowe często tworzą nowy wymiar w danej branży lub
nawet całkiem nową dziedzinę konkurencji. Wprowadzają nowe koncepcje w
projektowaniu, często zachęcając do działania naśladowców. Wiąże się to
z jednej strony z szansą, że nowy produkt stanie się standardem w
swojej branży, z drugiej z ryzykiem imitacji. [new market] [setting the
standard] [imitation risk]&lt;br /&gt;
Umiejętność mocnego ustanowienia
swojej technologii jako standardu branżowego stanowi krytyczny element
długoterminowej strategii i sukcesu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do najbardziej znanych projektów przełomowych możemy zaliczyć:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Manhattan_Project"&gt;projekt Manhattan&lt;/a&gt; - budowy pierwszej bomby atomowej&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Apollo_program"&gt;Apollo&lt;/a&gt; - program załogowego lądowania na Księżycu&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Toy_story"&gt;Toy Story&lt;/a&gt; - pierwszy pełnometrażowy film animowany&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Segway"&gt;Segway&lt;/a&gt; - rewolucyjny system transportu osobistego&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;b&gt;Jak zatem powinien wyglądać marketing produktów przełomowych?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Otóż powinnien się koncentrować na przyciągnięciu uwagi klientów &lt;i&gt;innowatorów, pierwszych akceptujących. &lt;/i&gt;Celem tego działania jest nauczenie klientów, jakie są możliwości nowego produktu oraz danie im możliwości wyrażenia swoich ukrytych potrzeb. Skuteczne może być powiązanie nowego produktu z innymi, dobrze znanymi produktami, tak aby klienci łatwiej poznali i docenili jego walory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Walka o standardy przemysłowe jest skoncentrowana na osiągnięciu maksymalnego udziału w rynku, nie na dużych zyskach.&lt;/b&gt; [market share]&lt;br /&gt;
Relatywnie niskie ceny są sposobem na szybkie zajęcie mocnej pozycji i otworzenie drzwi dalszej ekspansji. Pierwszorzędne znaczenie ma szybkość dyfuzji innowacji - jak szybko nasze rozwiązanie stanie się powszechne i bezkonkurencyjne. Skuteczna edukacja rynku wymaga natomiast zidentyfikowania najskuteczniejszych liderów opinii, zbudowania z nimi dobrych relacji i uczynienia ich ambasadorami nowych rozwiązań. Jeśli nie dysponujemy dużym budżetem na marekting, pozostaje nam wykorzystanie narzędzi PR jako darmowego marketingu. Produkt przełomowy musi być dobrze promowany (np. w ramach stowarzyszeń branżowych i aktywnego udziału w konferencjach] i dostrzegany przez liczące się media. [marketing strategy] [PR] [KOL's] [media relations]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Kiedy produkt zyska status standardu rynkowego, można się skoncentrować na poprawieniu wyników operacyjnych.&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Reasumując, &lt;i&gt;3P&lt;/i&gt; dla naszego przełomowego produktu będącego owocem radykalnej innowacji możemy przedstawić w poniższy sposób: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
cena [price]&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;ma znaczenie dla atrakcyjności produktu&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;nie może spowalniać szybkości penetracji rynkowej jako bariera kosztowa&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;udział w rynku jest ważniejszy niż bieżące zyski&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;b&gt;PR&lt;/b&gt;omocja [promotion]&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;dotarcie do klientów-innowatorów, pionierów technologicznych, pierwszych akceptujących &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ewangelizacja (edukacja rynku)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;tworzenie wizerunku eksperta&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;relacje z KOL's - liderzy opinii jako ambasadorzy produktu&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;relacje z mediami &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;stowarzyszenia branżowe&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wystąpienia na konferencjach &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;internet i media społecznościowe &lt;br /&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
dystrybucja&lt;b&gt; &lt;/b&gt;[place]&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;powiązanie z innymi produktami, lepiej znanymi klientom, przynoszącymi bardziej oczywiste, wymierne efekty&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;współpraca strategiczna z wiarygodnymi i silnymi rynkowo dostawcami usług&amp;nbsp; &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Na podstawie:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.reinventingprojectmanagement.com/index.html"&gt;Reinventing Project Management&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;- A. Shenhar, D. Dvir&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Myśli o nowoczesnym biznesie &lt;/i&gt;- K. Obłój, J. Palikot &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8633214054345687803-4452181633714965826?l=bartoszkramek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/feeds/4452181633714965826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/produkt-wyprzedza-swoj-czas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/4452181633714965826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8633214054345687803/posts/default/4452181633714965826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bartoszkramek.blogspot.com/2009/10/produkt-wyprzedza-swoj-czas.html' title='Produkt wyprzedza swój czas'/><author><name>Bartosz Kramek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09838080164729429413</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
